NIVEA - recenzja zbiorowa nowości od "Klubu Przyjaciółek" ♥

21:00:00

NIVEA - recenzja zbiorowa nowości od "Klubu Przyjaciółek" ♥



Cześć, hej :)

Długo mnie tu nie było, wiem, składam mocne postanowienie poprawy, ale dzieję się tak za sprawą mojej pracy. Kto by pomyślał, że w trzy miesiące z leniwej buły zmienię się w pracoholika - na pewno nie ja, ale najwidoczniej zdarza się to kiedy masz pracę, którą lubisz 😊

Jak widzicie po tytule przychodzę dzisiaj do Was z recenzją zbiorową produktów, które otrzymałam od marki w ramach programu "Klub Przyjaciółek Nivea". Opowiem Wam o zestawie "Mix me", suchym szamponie i olejku w balsamie "Kwiat pomarańczy".

HITY I SHITY - maj 2018!

21:00:00

HITY I SHITY - maj 2018!



Maj był miesiącem, w którym sięgałam po nieznane mi wcześniej kosmetyki, które zalegały mi w mieszkaniu. Tym oto sposobem przetestowałam masę nowych produktów. Pokażę Wam dzisiaj te, w których się zakochałam i te, które szczerze znienawidziłam.



TAG: 40 pytań kosmetycznych

16:00:00

TAG: 40 pytań kosmetycznych


Już dawno dawno nie było u mnie żadnego TAG-u... Czas to nadrobić! Dzisiaj zapraszam Was na TAG "40 pytań kosmetycznych", w którym dowiecie się między innymi tego jaki mam typ cery, czy mam piegi i jak dokładnie pielęgnuję swoją twarz. TAG ten znalazłam już dawien dawno u Moniki z Drzemiące Piękno (buziaki ♥), ale dopiero teraz naszła mnie ochota na wykorzystanie go na łamach swojego bloga. Mam nadzieję, że dzięki niemu dowiecie się o mnie czegoś więcej i podzielicie się ze mną w komentarzach swoimi odpowiedziami chociaż na niektóre pytania. Przygotujcie sobie coś do picia czy jedzenie, bo post jest naprawdę długi! Miłego czytania! :)

Bezpieczne opalanie z NIVEA PROTECT&BRONZE

16:00:00

Bezpieczne opalanie z NIVEA PROTECT&BRONZE


Hej, hej!

Jako, że nieuchronnie nadszedł ten okres w roku, kiedy słoneczko zaczyna spiekać naszą skórę postanowiłam napisać post, żeby podpowiedzieć jak ją ochronić przed szkodliwym działaniem promieni słonecznych. Należę do osób, które zwykle unikają słońca, ponieważ opalam się na czerwono i mam masę pieprzyków, które muszę zabezpieczać przed napromieniowaniem. Jeśli już wiem, że będę "wystawiona" na ekspozycję słoneczną to zabezpieczam się filtrami o minimalnej "mocy" 30 SPF. Tym razem - jak widzicie po tytule - przedstawię Wam moje nowe odkrycie NIVEA "Protect&Bronze".

#OddajęSięNaturze, czyli moja pielęgnacja włosów z Natura Siberica

18:00:00

#OddajęSięNaturze, czyli moja pielęgnacja włosów z Natura Siberica






Cześć!

Ci z Was, którzy są tutaj ze mną jakiś czas wiedzą, że jestem osobą, która często zmienia produkty, których używa. Nierzadko robię sobie tym krzywdę, ale wciąż szukam swojego Świętego Graala. Ostatni post o pielęgnacji włosów dotyczył marki Bocaré. Dzisiaj przedstawię Wam moje spostrzeżenia na temat wegańskich, naturalnych produktów do pielęgnacji włosów od Natura Siberica. To moje pierwsze spotkanie z tą marką, dlatego chętnie zgodziłam się na przetestowanie produktów, zwłaszcza jeśli istnieje choć cień szansy na uratowanie moich marnych włosów.


Pierwsze co zwykle sprawdzam przy nowych produktach to... nie, nie skład, zupełnie się na tym nie znam... sprawdzam zapach, takie zboczenie, ponieważ niechętnie używam rzeczy, których zapach mi nie odpowiada. Dla osób, które znają się na składach kosmetyków i je sprawdzają - podlinkowane informacje znajdziecie poniżej! Wracając do zapachu to szampon przecudownie pachnie cytrusami, jak dla mnie to konkretnie limonką. Totalnie mnie tym kupili, bo kocham cytrusy. Odżywka i maska już tak nie pachną, niestety. Właściwie to ich zapach jest ledwo wyczuwalny, ale niestety bliżej nieokreślony, choć kiedy wącham te produkty to w głowie pojawia mi się głównie myśl - STYROPIAN, ale zapach naprawdę jest delikatny, na włosach nie czuć go w ogóle.


SZAMPON | ODŻYWKA | MASKA





My tu gadu gadu o zapachu, ale czas przejść do konkretów, czyli jak produkty Natura Siberica działają na moje włosy i czy dzięki nim poprawiła się ich kondycja. Nie oczekiwałam po tych produktach zbyt wiele, być może było to spowodowane tym, że wcześniej nie znałam marki. Ale po kolei, zacznijmy od szamponu.




Jak już wspominałam wyżej - zapach CUDOWNY, cytrusy - moja miłość ♥ Opakowanie jest bardzo wygodne, choć myślę, że byłoby jeszcze lepiej gdyby była w nich pompka (w ogóle według mnie wszystkie produkty, które używamy podczas kąpieli powinny dla wygody konsumenta być wyposażone w pompkę, ale często trochę oszukuję i sama montuję pompkę w opakowaniach, które są niewygodne do używania pod prysznicem). Szampon jest mało wydajny, słabo się pieni. Jeśli chcemy dokładnie umyć włosy, a co gorsza jeśli jesteśmy właścicielkami długich włosów to musimy nieźle się namachać i zużyć sporo produktu. Zauważyłam, że koniecznym jest używać wraz z nim odżywki lub maski, w innym przypadku nasze włosy są matowe, szorstkie i niezbyt przyjemne w dotyku. Producent informuje nas o tym, by łączyć go z odżywką lub maską, ale sądziłam, że jest to raczej zagranie typowo marketingowe by zachęcić do kupna innych produktów. Szampon ani nie podrażnił mi skóry głowy, ani nie nabawił mnie łupieżu (jak w zwyczaju mają robić to inne produkty, których używam). Włosy wydają się być mocniejsze, nie łamią się już tak często i nawet wypadają rzadziej i w mniejszej ilości niż wcześniej. Zapach szamponu utrzymuje się niestety tylko kilka godzin.

Cena: 34,99 zł/ 400 ml dostępny w Rossmann





Odżywka jest zdecydowanie najmocniejszym ogniwem w tym zestawie. Włosy po niej są takie mięciutkie i lejące, że mam cały czas ochotę ich dotykać ♥ Jak wspominałam wyżej jedynym minusem jest zapach, na szczęście prawie niewyczuwalny, ale jednak - styropianowy, coś w ten deseń. Szampon jest mało wydajny, ale jak się okazuje zupełnie inaczej jest z odżywką i maską - te produkty są bardzo wydajne (głównie odżywka) i potrzeba nam naprawdę niewielkiej ilości by dokładnie otulić tymi produktami nasze włosy.


Cena: 34,99 zł/ 400 ml dostępna w Rossmann





Cena: 27,99 zł/ 120 ml dostępna w Rossmann


Warto wspomnieć, że formuła tych produktów AŻ w 98,09% zawiera składniki naturalne i dodatkowo, że skład ten jest potwierdzony certyfikatem "Vegan Society"! Także... wszystkie osoby z profilem "vegan freak" mogą być spokojne :) Dowiedziałam się także, że jakość marki Natura Siberica jest potwierdzona certyfikatem "Cosmos Natural&Organic" - szczerze mówiąc zanim się zgodziłam to poczytałam trochę i ta informacja była decydującą, warto wiedzieć, że możemy zaufać nowym, nieznanym nam produktom i markom. Dodatkowo, jak pewnie zauważyliście, podlinkowałam Wam produkty z odesłaniem do Rossmanna, ponieważ produkty z akcji #OddajęSięNaturze znajdziecie tam TYLKO do 31 czerwca, spieszcie się!




Jestem ciekawa efektów po dłuższym stosowaniu tych produktów i korci mnie by wypróbować inne linie od Natura Siberica, a także polecany przez moją przyjaciółkę peeling rokitnikowy do skóry głowy. Czy ktoś z Was używał produkty tej marki i może polecić mi coś, co Waszym zdaniem się sprawdza? A może powinnam szczególnie uważać na któryś z produktów? Koniecznie dajcie znać!






MAYbe Beauty, czyli gdyńskie spotkanie z PIĘKNĄ częścią blogosfery ♥

18:00:00

MAYbe Beauty, czyli gdyńskie spotkanie z PIĘKNĄ częścią blogosfery ♥


Hej, hej 💋


Przychodzę dzisiaj do Was z relacją spotkania blogerów, którzy piszą w tematyce "beauty". Spotkaliśmy się w gronie trzynastoosobowej grupy 25/11/2017 w gdyńskiej kawiarni Kofeina. Jeśli chodzi o uczestnictwo w spotkaniu - obowiązywały zapisy, zgłoszenia były weryfikowane przez organizatorki, czyli przez Monikę i Kasię.

Balea - czy warto sprowadzać ją z Niemiec?

19:00:00

Balea - czy warto sprowadzać ją z Niemiec?




Podejrzewam, że prawie każdy zna kosmetyki Balea. Być może nie używał, ale chociażby widział gdzieś w filmach na YouTube, czytał na blogach lub po prostu słyszał opinie od znajomych. Kiedy widziałam pierwsze opinie, nie za bardzo wierzyłam, że tak tanie produkty (mówimy tu o cenach w okolicach 2-3 euro/szt.) będą się jakkolwiek sprawdzać. Do czasu aż sama zaczęłam je testować. Pokażę Wam kilka produktów, które najbardziej przypadły nam do gustu. Nam, bo będzie także fajny zestaw dla mężczyzn.

Najpiękniejszy biust na świecie bez skalpela? Recenzja Keloo!

18:00:00

Najpiękniejszy biust na świecie bez skalpela? Recenzja Keloo!




"Suplement diety, który powiększa, ujędrnia i podnosi biust? Bullshit." - taka była moja myśl kiedy zaproponowano mi przetestowanie produktów marki Keloo. No, ale okej zaczęłam skrupulatnie testować według zaleceń producenta, wraz z serum, oczywiście. Szczerze mówiąc nie wierzyłam na początku w żadne efekty, a już na pewno nie w takie, które mogłam zaobserwować po skończeniu testowania produktów.

👀 Piękne rzęsy - jakie odżywki wybrać, domowe sposoby 👀

18:08:00

👀 Piękne rzęsy - jakie odżywki wybrać, domowe sposoby 👀











Dzień dobry 😘


Wspominałam tutaj kiedyś, że mam problem z moimi lichymi, krótkimi, jasnymi i prostymi rzęsami. Jeśli czytacie mnie jakiś czas to pewnie pamiętacie 😊 Próbowałam się z tym uporać i proszę - przedstawiam Wam swoje sprawdzone sposoby na zdrowe i piękne rzęsy. Stosuję je naprzemiennie, zależnie od potrzeb, czasu czy nastroju.

😵 Pierre Rene - kiedyś i dziś, czyli jak zmieniła się moja opinia na temat marki 😵

18:00:00

😵 Pierre Rene - kiedyś i dziś, czyli jak zmieniła się moja opinia na temat marki 😵




Hej 😘

Z marką Pierre Rene miałam do czynienia po raz pierwszy z okazji mojego uczestnictwa w pierwszej edycji Meet Beauty. Wcześniej kompletnie nie znałam tej marki. Na wspomnianym wcześniej wydarzeniu dla blogerów i blogerów ze strefy beauty zapisałam się na warsztaty właśnie tej marki.

Nie wyrażam zgody na kopiowanie oraz umieszczanie moich zdjęć i treści postów na innych stronach bez uzyskania mojej zgody (Dz. U. 94 nr 24 poz. 83, sprost.: Dz. U. 94 nr 43 poz. 170).
Copyright © 2014-2017 Tematycznie Kosmetycznie