Bezpieczne opalanie z NIVEA PROTECT&BRONZE

16:00:00

Bezpieczne opalanie z NIVEA PROTECT&BRONZE


Hej, hej!

Jako, że nieuchronnie nadszedł ten okres w roku, kiedy słoneczko zaczyna spiekać naszą skórę postanowiłam napisać post, żeby podpowiedzieć jak ją ochronić przed szkodliwym działaniem promieni słonecznych. Należę do osób, które zwykle unikają słońca, ponieważ opalam się na czerwono i mam masę pieprzyków, które muszę zabezpieczać przed napromieniowaniem. Jeśli już wiem, że będę "wystawiona" na ekspozycję słoneczną to zabezpieczam się filtrami o minimalnej "mocy" 30 SPF. Tym razem - jak widzicie po tytule - przedstawię Wam moje nowe odkrycie NIVEA "Protect&Bronze".

#OddajęSięNaturze, czyli moja pielęgnacja włosów z Natura Siberica

18:00:00

#OddajęSięNaturze, czyli moja pielęgnacja włosów z Natura Siberica






Cześć!

Ci z Was, którzy są tutaj ze mną jakiś czas wiedzą, że jestem osobą, która często zmienia produkty, których używa. Nierzadko robię sobie tym krzywdę, ale wciąż szukam swojego Świętego Graala. Ostatni post o pielęgnacji włosów dotyczył marki Bocaré. Dzisiaj przedstawię Wam moje spostrzeżenia na temat wegańskich, naturalnych produktów do pielęgnacji włosów od Natura Siberica. To moje pierwsze spotkanie z tą marką, dlatego chętnie zgodziłam się na przetestowanie produktów, zwłaszcza jeśli istnieje choć cień szansy na uratowanie moich marnych włosów.


Pierwsze co zwykle sprawdzam przy nowych produktach to... nie, nie skład, zupełnie się na tym nie znam... sprawdzam zapach, takie zboczenie, ponieważ niechętnie używam rzeczy, których zapach mi nie odpowiada. Dla osób, które znają się na składach kosmetyków i je sprawdzają - podlinkowane informacje znajdziecie poniżej! Wracając do zapachu to szampon przecudownie pachnie cytrusami, jak dla mnie to konkretnie limonką. Totalnie mnie tym kupili, bo kocham cytrusy. Odżywka i maska już tak nie pachną, niestety. Właściwie to ich zapach jest ledwo wyczuwalny, ale niestety bliżej nieokreślony, choć kiedy wącham te produkty to w głowie pojawia mi się głównie myśl - STYROPIAN, ale zapach naprawdę jest delikatny, na włosach nie czuć go w ogóle.


SZAMPON | ODŻYWKA | MASKA





My tu gadu gadu o zapachu, ale czas przejść do konkretów, czyli jak produkty Natura Siberica działają na moje włosy i czy dzięki nim poprawiła się ich kondycja. Nie oczekiwałam po tych produktach zbyt wiele, być może było to spowodowane tym, że wcześniej nie znałam marki. Ale po kolei, zacznijmy od szamponu.




Jak już wspominałam wyżej - zapach CUDOWNY, cytrusy - moja miłość ♥ Opakowanie jest bardzo wygodne, choć myślę, że byłoby jeszcze lepiej gdyby była w nich pompka (w ogóle według mnie wszystkie produkty, które używamy podczas kąpieli powinny dla wygody konsumenta być wyposażone w pompkę, ale często trochę oszukuję i sama montuję pompkę w opakowaniach, które są niewygodne do używania pod prysznicem). Szampon jest mało wydajny, słabo się pieni. Jeśli chcemy dokładnie umyć włosy, a co gorsza jeśli jesteśmy właścicielkami długich włosów to musimy nieźle się namachać i zużyć sporo produktu. Zauważyłam, że koniecznym jest używać wraz z nim odżywki lub maski, w innym przypadku nasze włosy są matowe, szorstkie i niezbyt przyjemne w dotyku. Producent informuje nas o tym, by łączyć go z odżywką lub maską, ale sądziłam, że jest to raczej zagranie typowo marketingowe by zachęcić do kupna innych produktów. Szampon ani nie podrażnił mi skóry głowy, ani nie nabawił mnie łupieżu (jak w zwyczaju mają robić to inne produkty, których używam). Włosy wydają się być mocniejsze, nie łamią się już tak często i nawet wypadają rzadziej i w mniejszej ilości niż wcześniej. Zapach szamponu utrzymuje się niestety tylko kilka godzin.

Cena: 34,99 zł/ 400 ml dostępny w Rossmann





Odżywka jest zdecydowanie najmocniejszym ogniwem w tym zestawie. Włosy po niej są takie mięciutkie i lejące, że mam cały czas ochotę ich dotykać ♥ Jak wspominałam wyżej jedynym minusem jest zapach, na szczęście prawie niewyczuwalny, ale jednak - styropianowy, coś w ten deseń. Szampon jest mało wydajny, ale jak się okazuje zupełnie inaczej jest z odżywką i maską - te produkty są bardzo wydajne (głównie odżywka) i potrzeba nam naprawdę niewielkiej ilości by dokładnie otulić tymi produktami nasze włosy.


Cena: 34,99 zł/ 400 ml dostępna w Rossmann





Cena: 27,99 zł/ 120 ml dostępna w Rossmann


Warto wspomnieć, że formuła tych produktów AŻ w 98,09% zawiera składniki naturalne i dodatkowo, że skład ten jest potwierdzony certyfikatem "Vegan Society"! Także... wszystkie osoby z profilem "vegan freak" mogą być spokojne :) Dowiedziałam się także, że jakość marki Natura Siberica jest potwierdzona certyfikatem "Cosmos Natural&Organic" - szczerze mówiąc zanim się zgodziłam to poczytałam trochę i ta informacja była decydującą, warto wiedzieć, że możemy zaufać nowym, nieznanym nam produktom i markom. Dodatkowo, jak pewnie zauważyliście, podlinkowałam Wam produkty z odesłaniem do Rossmanna, ponieważ produkty z akcji #OddajęSięNaturze znajdziecie tam TYLKO do 31 czerwca, spieszcie się!




Jestem ciekawa efektów po dłuższym stosowaniu tych produktów i korci mnie by wypróbować inne linie od Natura Siberica, a także polecany przez moją przyjaciółkę peeling rokitnikowy do skóry głowy. Czy ktoś z Was używał produkty tej marki i może polecić mi coś, co Waszym zdaniem się sprawdza? A może powinnam szczególnie uważać na któryś z produktów? Koniecznie dajcie znać!






Nie wyrażam zgody na kopiowanie oraz umieszczanie moich zdjęć i treści postów na innych stronach bez uzyskania mojej zgody (Dz. U. 94 nr 24 poz. 83, sprost.: Dz. U. 94 nr 43 poz. 170).
Copyright © 2014-2017 Tematycznie Kosmetycznie