czwartek, 27 marca 2014

Never again, czyli kosmetyczne buble #1



Dzień dobry, cześć i czołem!
Dzisiaj chciałabym Wam przedstawić dwa znienawidzone przeze mnie produkty kosmetyczne, których z pewnością nigdy więcej nie kupię, innymi słowy mowa o bublach. Przedstawię Wam dokładnie złe i pojedyncze dobre strony danego produktu.


Pierwszym z produktów, które są na mojej CZARNEJ LIŚCIE jest olejek arganowy do włosów z AVON-u.  


" Olejek arganowy występujący tylko w południowo - zachodnim Maroko, używany w najlepszych profesjonalnych kosmetykach do pielęgnacji włosów, teraz w Avon! 
Odkryj moc Marokańskiego olejku arganowego, dzięki któremu odzyskasz 5 oznak zdrowych włosów: siła, natychmiastowy blask, kusząca miękkość, jedwabista gładkość, łatwość układania. Kuracja z marokańskim olejkiem arganowym daje niesamowite efekty-wystarczy tylko kilka kropli, a włosy staja się jedwabiste, miękkie i pełne blasku. Sposób użycia: rozprowadzić równomiernie dłonią na wilgotnych lub osuszonych ręcznikiem włosach. Układaj jak zwykle. Bez spłukiwania. "






Szczerze mówiąc to nie zauważyłam by moje włosy były jakieś super silne czy by lepiej się układały. Faktem jest, że były bardziej miękkie i w sumie to jedyny dobry aspekt. Faktycznie pojawiał się natychmiastowy blask, lecz wyglądało to jakbym wysmarowała się olejem kuchennym. Moje włosy szybciej się przetłuszczały. Przeczytałam opinie na wizażu, że ma bardzo ładny zapach, niestety mnie straszliwie drażnił. Dodatkowo po nałożeniu owego olejku na włosy ciężko się go zmywa z rąk, nie można się go pozbyć. Według mnie olejek jest straszliwie mało wydajny. Włosy były bardzo ciężkie. Zauważyłam, że czasami wyglądają dość sianowato. Czytając skład można dowiedzieć się, że samego olejku w olejku jest bardzo mało, więcej jest w nim silikonu. Kosztuje 23 zł, czasami może kosztować nawet poniżej 15 zł - zależne od katalogu, więc cena nie zachęca do kupna poza promocją. 


Pozostając w temacie produktów marki AVON, kolejnym produktem, który jest totalną pomyłką jest ultraśniący błyszczyk w tubie. 



Kupiłam błyszczyk w odcieniu Watermelon Pop w ofercie dla konsultantek w promocyjnej cenie za 6,99zł.
Błyszczyk poza promocją kosztuje 22 złote, więc całkiem sporo jak za błyszczyk. Błyszczyk miał dawać soczysty połysk i wygładzać poprzez witaminę E. Stwierdzam, że błyszczyk ten jest nieprzyjemnie lepki, skleja usta i to przy minimalnym dozowaniu produktów. Ma okropny smak, jak bym jadła krem do rąk. Jest ciężki, bardzo drażni mnie to, niekomfortowy. Ładnie pachnie, budyniem owocowym. Błyszczyk rzeczywiście jest bardzo lśniący, lecz bez żadnej pomadki na ustach nie wygląda atrakcyjnie, choć nie do wszystkich pasuje. 

Teraz pytanie do Was, chcecie, żeby seria o kosmetycznych bublach dalej trwała? 

~Magdalena

39 komentarzy:

  1. super post, dziekuje za nominacje do LBA ;)
    story-of-my-life1704.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. też nie cierpie błyszczyków z avonu ale tylko w tej tubce!
    obserwuje i zapraszam do mnie! :)
    become-wait.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. nigdy nie przepadalam za AVON, jedni sobie chwala inni nie, ja raz sprobowalam cienie do powiek i podziekowalam..

    xoxo from Spain
    www.thegrisgirl.blogspot.com.es

    OdpowiedzUsuń
  4. nie przepadam za kosmetykami z avonu ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Hej, blog jest super, a posty tak samo. Zapraszam również na mojego bloga. Prowadzę zakładkę w której mogę polecić twój blog - oczywiście trzeba o tym nie powiadomić np. komentując. Co myślisz o wzajemnej obserwacji? - odpowiedź u mnie :) http://pasjonatiks.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  6. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  7. Świetnego masz bloga *.* :*
    http://aaleexis.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  8. Nienawidzę produktów od Avon . Jest to po prostu g*wno.

    http://miinikaa.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  9. Zakochałam się w twoim wyglądzie boga *.*

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja nie przepadam za Avonem, ale posiadam parę kosmetyków od nich :)

    OdpowiedzUsuń
  11. super post, bardzo ciekawy pomysł na znienawidzone produkty ;) dzięki za komentarz u mnie! :) co powiesz na wzajemne obserwowanie? daj znać ;)

    xoxo

    http://thestylemaze.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  12. Używałam ten olejek no i zawiodłam się .

    http://weronika-lifestyle.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  13. Fajny blog :)
    fashionlifeolis.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  14. Nie znoszę firmy AVON. Dla mnie to jakaś masakra... Bardzo fajnie, że poruszyłaś mniej przyjemny temat - buble!
    :)

    Pozdrawiam,
    www.katee-m.blogspot.nl

    OdpowiedzUsuń
  15. też używam ten olejek i zauważyłam poprawę, małą ale zawsze coś :)

    http://ayumigirl.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  16. Fajny blog . :) Zapraszam do mnie może zaobserwujesz ? :) http://chcespelniacmarzenia.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  17. bardzo fajny blog :)
    zapraszam do mnie i do obserwacji jeśli Ci się spodoba :)
    http://fashionkludi.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  18. Tak, daj następny ;) masz talent do oceniania ale uważaj na powtórzenia
    beatura.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  19. Hej, masz fajny blog, podoba mi się. Piszesz o fajnych rzeczach dotyczących kosmetyków, jednak mam do ciebie prośbę.
    Kiedy komentujesz byłoby miło gdybyś napisała coś konkretnego. Dwa posty z rzędu napisałaś mi to samo "całkiem przyjemnie czyta się twoje posty" Takie same komentarze znalałam u niektórych blogerów. :/ To nie jest trudne napisać jedno zdanie dotyczące posta :) Nie chciałabym abyś odebrała to jako atak na twoją osobę, jest to tylko konstruktywna krytyka. Pozdrawiam.
    maniaa-mania.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  20. fajnie napisany post ;))
    ciekawy blog :3
    zapraszam
    justsayhei.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  21. Często spotykam takie opinie na temat tego olejku ; /

    Zapraszam:
    http://food-and-stylee.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  22. swietny post ,dobrze ze robisz takie posty :)
    http://zielonoma.blogspot.it

    OdpowiedzUsuń
  23. Błyszczyk ma śliczny kolor, ale skoro jest bublem, to nie zamówię go. Lubię czytać takie posty, można uchronić się przed zmarnowaniem pieniędzy. Chętnie poczytam :)

    W wolnej chwili zapraszam do mnie :KLIK

    OdpowiedzUsuń
  24. Bardzo ciekawy blog ;) Będę tu wpadać częściej ;) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  25. Świetny post, naprawdę ciekawy. Chętnie poczytam recenzje innych bubli :) Błyszczyków nie znoszę, dla mnie każdy się lepi i w magiczny sposób rozciera aż po szyję. Na olejek nie raz zwracałam uwagę w katalogu, zawsze jednak obawiałam się, że po takim specyfiku włosy będą po umyciu wyglądały na brudne.

    Pozdrawiam.
    kraniec-teczy.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  26. Krytykowanie smieciowych bubli jak najbardziej ok. Wiecej takich postow

    OdpowiedzUsuń
  27. Świetny ten blog. Bardzo przyjemnie czyta się twoje posty :)

    http://sweet-pen.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  28. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  29. Chcę by ta seria trwała !!! :D Chcę, chcę, chcę! Trzeba ostrzegać przed takimi okropnościami, brrr :P Dodałabym tutaj Gliss Kur... :( Nigdy nie miałam łupieżu, a po użyciu czarnego zestawu - dramat! Swędziała mnie głowa, a moje włosy wyglądały jak siano. :(
    Ogólnie muszę przyznać, że świetnie prowadzisz tego bloga - dziękuję za odwiedziny i za to, że mogłam tutaj RAZ JESZCZE trafić!!! Oczywiście polecam się na przyszłość i obserwuję!!! :D

    OdpowiedzUsuń
  30. Też nie lubię tyvh błyszczyków ;/

    Alaa-young.blogspot.com <------ konkurs :3

    OdpowiedzUsuń
  31. Myślę, że fajnie by było gdyby seria o kosmetycznych bublach trwała nadal. Większość robi notki, o tym jakie produkty polecają - rzadziej spotykam się raczej z postami w których się czegoś nie zachwala, więc jest oryginalnie :) Oby tak dalej, pozdrawiam :)
    http://loveilivesiforever.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  32. Świetny blog !
    Błyszczyki boskie ;)
    Pozdrawiam

    madame-lucy.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  33. Bardzo nie lubie błyszczyków a tubie, o tym z Avon słyszałam jak narazie tylke złe opinie

    OdpowiedzUsuń
  34. nie znoszę kosmetyków z AVONU... szkoda, że produkty okazały się być beznadziejne... swoją drogą lubię czytać takie posty, wiem jakich kosmetyków się wystrzegać :D

    OdpowiedzUsuń
  35. Mam ten błyszczyk, ale w innym kolorze. Też drażni mnie jego smak. Ale poza tym nie narzekam, bo ładnie wygląda na ustach.

    OdpowiedzUsuń
  36. Fajnie jeśli seria będzie dalej trwała, przydatny post :)

    OdpowiedzUsuń
  37. Nie używałam tych produktów. Polecam olejek arganowy z Marion.

    OdpowiedzUsuń

Powiedz mi co sądzisz o tym poście, zależy mi na Twojej opinii!
Komentarze są moderowane.